wtorek, 12 marca 2013


Leśne ciastko z anyżem
La galleta del bosque con anís



Ostatnio nie mam czasu na nic, co by nie dotyczyło moich studiów, a nawet na to mi go wiecznie brakuje.
Stresuje mnie to okrutnie.
Uwielbiam moje studia, lubię mieć co robić, ale to jest jakieś szaleństwo.

Za oknem, za którym już dawno powinna pojawiać się wiosna widzę szare, zapłakane niebo, co jeszcze bardziej mnie zasmuca.

I tęsknię...
do chwili spokoju, spędzonej w pozycji następującej: wciśnięta w kąt mojego polskiego łóżka (najbezpieczniejsze miejsce na świecie), z wytrzeszczonymi oczami, czytając książkę Cejrowskiego, momentami płacząc ze śmiechu. Tak, to najpiękniejszy relaks, będący obecnie luksusem, na który nie mogę sobie pozwolić.
Tęsknię też za ludźmi (za tymi, którzy świetnie sobie z tego zdają sprawę i za tymi, którzy nie mają nawet o tym pojęcia).

Zwiałam dzisiaj z angielskiego, żeby ze złości kogoś przypadkiem nie pogryźć.
Wcisnęłam w siebie leŚno-anyżowe ciastko na poprawę humoru. I już mi nawet trochę lepiej.

Uwielbiam wszystkie owoce, dzisiaj jednak doszłam do tego, że jagody to jednak te ulubione.
Zawsze wyczekane, po tylu zimnych i zmiennych miesiącach. Farbują buzię i czynią mnie szczęśliwą.

Wczoraj wypatrzyłam mieszankę czerwonych owoców kandyzowanych tak, jak żurawina.
Zawahałam się, ale warto było (a niby to szczęścia kupić nie można :P, protestuję: jego cząstkę TAK! a czy wyciągnie się z niej później szczęście, tooo już od nas zależy).

Wymyśliłam sobie z nich ciastka, które dały mi uśmiech :).

__________________________________

Ingrediencje:

1 szklanka mąki pełnoziarnistej
2 łyżki płatków owsianych
2 łyżki miodu
2 łyżki masła
1 łyżka(około)ziarenek anyżu
1/2 dużego jajka
2 łyżeczki jogurtu naturalnego
1 łyżeczka brązowego cukru
1/2 łyżeczki sody
szczypta soli
ok 25g kandyzowanych owoców leśnych (może być żurawina)

Czary:

Owoce poszatkować na malutkie kawałeczki, rozetrzeć w dłoniach z odrobiną mąki, żeby się nie sklejały. Ziarenka anyżu zmielić w młynku do kawy lub rozdrobnić w moździerzu. Zmieszać dokładnie wszystkie składniki i wyrobić ciasto, rozwałkowywać na ok 4-5 mm.
Wycinać duże ciastka.
*Gdyby ciasto było zbyt kruche i nie chciało się skleić w kulę, proponuję dodać trochę mleka / napoju sojowego / jogurtu (na oko)*
Piec 10 minut w 180 stopniach.
Przechowywać w szczelnie zamkniętym pojemniku w towarzystwie kawałeczków jabłka :).
_______________________

Últimamente no tengo tiempo para nada que no sea relacionado con mis estudios, es más: me falta el tiempo incluso para esto.
Todo esto me estresa mucho.
Me encantan misestudios, me gusta tener algo que hacer, pero esto es alguna locura.

La primavera debería estar llegando ya, en cambio, por la ventana se puede ver únicamente el cielo gris que está llorando constantemente, lo que me pone aun más triste.

Y siento mucha morriña...
Me hace una enorme falta pasar un rato en la siguiente posición: metida en un rincón de mi cama polaca (el sitio más seguro del mundo), con los ojos desorbitados, leyendo un libro de Wojciech Cejrowski (un autor polaco, uno de mis preferidos) y llorando de risa cada poco. Sí, esa es la manera de relajarme más bonita, que actualmente es un lujo que no puedo permitirme.
Hecho de menos también a la gente (esa que se da cuenta de esto perfectamente y aquella que no tiene ni idea de mis sentimientos).

Me he pirado hoy de las clases de inglés, para no morder nadie de rabia.
He devorado una galleta de bosque con anís para mejorarme el humor. Creo que ya estoy algo mejor.

Me encanta toda la fruta, sin embargo, hoy he llegado a la conclusión de que la que más me gusta es el arándano negro.
Siempre esperados, después de tantos meses fríos y variables. Colorean la boca y hacen sentirme feliz.

Ayer encontré una mezcla de los rojos frutos secos.
Dudé un rato, pero merecía la pena comprarlos (parece que la felicidad no se puede comprar, no estoy deacuerdo: su parte sí, se puede¡! Y si alguien saca de ella la felicidad propia, eso ya depende de cada uno)

Me he hecho con ellos las galletas que me han dado una sonrisa :).

___________________________

Ingredientes:

1 vaso de harina integral
2 cucharas de copos de avena
2 cucharas de miel
2 cucharas de mantequilla
1 cuchara de semillas de anís
½ de huevo grande
2 cucharadas de yogur natural
1 cucharada de azúcar moreno
½ cucharada de bicarbonato sódico (se puede comprar en el Mercadona)
1 pizca de sa
más o menos 25g de frutos secos rojos del bosque (se pueden comprar en el Eroski)

Magia:

Trocear la fruta, frotarla en las manos con un poco de harina para que los trozos no se pequen. Moler las semillas de anís. Mezclar bien todos los ingredientes y amasar la masa. Extender la masa con un rodillo echando un poco de harina para que la masa no se pegue (4 - 5mm de altura). Cortar las galletas grandes con un vaso.
Si la masa resulta demasiado seca y si no está lo suficientemente elástica, añadir un poco de leche / bebida de soja / yogur natural (a ojo).
Hornear durante 10 minutos en la temperatura de 180º.
Guardar en un tupper bien cerrado ¨acompañadas¨ por los trozos de manzana.

8 komentarzy:

  1. Muy bonita entrada. Me ha encantado eso de que tu cama es el lugar más seguro del mundo :)

    Cris

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gracias.
      Porque lo es, o por lo menos lo parece :).

      Usuń
  2. <3 <3 zdecydowanie, mój faworyt! ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. świetne ciacha, ciekawie musza smakować z anyżem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :)! Anyż jest super. Ciasteczka też były fajne :), POLECAM!

      Usuń